Obserwatorzy

My visitors

wtorek, 13 grudnia 2011

Moja przygoda z Dukanem

Pamiętacie jak zaczynałam moją przygodę z Dukanem? Ważyłam wtedy 24 kg więcej. Nie wyglądałam dobrze a czułam się fatalnie. No ale musiałam poświęcić się dla dziecka, które karmiłam piersią. Po 9 miesiącach II fazy przeszłam na III. I chociaż wiadomo, że Dukan jest dietą na całe życie, to nie żałuję, że zaczęłam tą przygodę. Czuję się o wiele lepiej, zniknęły moje migreny, wyniki badań powalają na podłogę, nawet moja pani doktor nie wierzyła, a jednak :-) Niestety moje przejścia z prawem jazdy pozbawiły mnie nadprogramowych kilogramów, wbrew mojej woli. Ale w końcu mogłam zacząć jeść żółty ser, mniam :-). Nie pokazywałam jak wyglądałam kiedyś i chyba tego nie zrobię, ale jestem gotowa pokazać jak wyglądam teraz :-)

Do you remember when I was starting my Dukan diet? I weighed 24 kilograms more than now. I didn't look good and I felt badly. But I had to sacrifice my dietary plan for my child who I was breastfeeding.
After 9 months of the second phase I went on with third. In spite of the fact that Dukan diet is a diet for life, I don't regret going for it. I feel way better now, migraine is gone and blood test results are excellent. Even my doctor was astonished. Unfortunately, because of my driving test problems I unintentionally lost some of the extra weight. But, finally, I may eat cheese, yummy :). I didn't show you how I was looking then (and I probably won't), but I'm ready to show you how I look now :)




8 komentarzy:

  1. Super figurka, gratuluję! Ja swoje zdjęcia 'z przed' też schowałam głęboko, głęboko, ale czasem je wyciągam ku przestrodze :0

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wytrwałości i super figury. Tak trzymaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szał uniesień, ale zmiana:):) cudownie:) obyś była szczęśliwa i zadowolona z siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz wspaniale! Gratuluję wytrwałości i po cichutku zazdroszczę, bo mi jej brakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie widziałam wczesniej ale potrafię sobie dodac te 24kg :)) gratuluje efektu bo laska z ciebie:)) teraz pewnie jeden kłopot nowa garderoba ale to raczej sama przyjemność pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu miło mi Cię widzieć! :) świetnie wyglądasz! gratuluję samozaparcia w walce z kilogramami, efekt perfekcyjny!

    OdpowiedzUsuń